Otrzymujesz wyniki badań krwi. Patrzysz na wydruk z laboratorium, a przy każdej pozycji widnieje zielony znaczek lub informacja: „W normie”. Z ulgą odkładasz kartkę, po czym… wracasz do domu, kładziesz się na kanapie, bo nie masz siły na nic, a Twoje ciało wysyła sygnały alarmowe. Jak to możliwe, że według medycyny laboratoryjnej wszystko jest w porządku, a Ty czujesz się, jakby organizm odmawiał posłuszeństwa? Klucz tkwi w fundamentalnej różnicy między normami populacyjnymi (laboratoryjnymi) a normami funkcjonalnymi (optymalnymi).

Standardowe zakresy referencyjne, które widzisz na każdej kartce z wynikami, nie są wyznacznikiem idealnego zdrowia. Powstają one w sposób statystyczny – laboratoria badają krew tysięcy ludzi (często również osób chorych, zmęczonych czy prowadzących siedzący tryb życia), którzy akurat zgłosili się na badania.

Z tak zebranej puli odrzuca się skrajne 2,5% wyników z góry i 2,5% z dołu. To, co zostanie w środku, staje się „szeroką normą populacyjną”. Oznacza to tyle, że mieszcząc się w niej, po prostu nie należysz do najbardziej skrajnego marginesu statystycznego danej populacji. Nie oznacza to jednak, że Twój organizm funkcjonuje na optymalnych obrotach.

2. Czym są normy funkcjonalne (optymalne)?

Normy funkcjonalne skupiają się nie na przetrwaniu, lecz na pełnej witalności i optymalnym działaniu układów w ciele. Medycyna funkcjonalna patrzy na wyniki szerzej – bada wąskie przedziały, w których enzymy, hormony i komórki pracują z najwyższą wydajnością.

Przykład? Ferrytyna (czyli zapas żelaza w organizmie). Standardowa norma laboratoriów bywa bardzo szeroka (np. od 10 do nawet 150-300 ng/ml).

3. Gdzie najczęściej rozjeżdżają się normy?

Zamiast patrzeć tylko na to, czy wynik mieści się w szerokim przedziale laboratorium, warto wiedzieć, gdzie zaczyna się strefa optymalnego samopoczucia:

Podsumowanie: Jak czytać wyniki dla siebie?

Kiedy następnym razem odbierzesz wyniki badań i usłyszysz, że „wszystko jest w normie”, nie poprzestawaj na tym. Zobacz, czy Twoje parametry znajdują się bezpiecznie w środku przedziału, czy szorują po absolutnym dnie szerokiej normy statystycznej. Twoje ciało nie funkcjonuje „statystycznie” – ono potrzebuje optymalnych warunków do życia.

Bibliografia

  1. Kratz, A., et al. (2004). Laboratory reference values for the clinical laboratory. The New England Journal of Medicine, 351(15), 1548-1563.
  2. Garber, J. R., et al. (2012). Clinical practice guidelines for hypothyroidism in adults: cosponsored by the American Association of Clinical Endocrinologists and the American Thyroid Association. Endocrine Practice, 18(6), 988-1028.
  3. Holick, M. F. (2007). Vitamin D deficiency. The New England Journal of Medicine, 357(3), 266-281.